Dzisiaj rano wstałam o 7.00 i nie umiałam już zasnąć ;) Wstałam Wyszykowałam się , weszalam do dużego pokoju a tam już śniadanie wielkanocne gotowe , rodzice swoje prezenty już rozpakowali , czekali tylko na mnie , żebyśmy zaczęli jeść xD Ale zbuntowałam się i najpierw chciałam otworzyć prezent , chociaż zawsze otwierałam po siadaniu ale w tym roku było jakoś inaczej ^^ Dostałam torbę ze snoopiego , taki fajny parasol w kropki , 30 euro , 30 złotych , i 4 torby słodyczy ale to już wcześniej xd Po rozpakowaniu prezentów i zjedzeniu śniadania poszłam się pomalować i wyprostować włosy. Wyszykowałam sie zaskakujaco szybko i postanowilam pojsc po Kamile do kosciola chociaż miałyśmy się spotkać o 9,55 pod kościołem ale kij z tym xd Gdy przyszlam po nią ona właśnie skończyła jeść śniadanie , wyszykowała sie i poszłyśmy . W kościele miałyśmy polewkę w takiej jednej babci , która ciągle wierciła się siedząc na schodach i z takiego dziecka ktore skakało po parapecie xd
Po mszy jak zwykle wracałyśmy 40 min do domu , bo gadałyśmy o sql , demotywatorach itp xd
Gdy przyszlam do domu , ledwie co zasiadłam , przed kompem a już rozległ się głos mamy :
- Weronika! Pomóż mi powycierać naczynia
-Okey!
Weszłam do kuchni a tam dwie komory pełne naczyń -.- masakra , wycierałam to chyba z godzinę xd
Potem siadlam na chwile na kompa i nawet się nie obejrzałam a juz byl obiad
Po obiedzie zadzwoniła do mnie D.H z przeprosinami i zaprosiła mnie jutro do siebie (wow!!!)
Tylko nie wiem czy pójdę bo boje sie ze mnie obleją o.O
Potem przyszła babcia z dziadkiem i zaczęli sie wypytywać dlaczego tak szybko musiałyśmy iść z Sandra od niej w piątek o.O Musiałam jej chyba z 15 min to tłumaczyć ( Juz nigdy więcej takich akcji !!xd)
Posiedziałam chwile z mini w salonie a potem poszlam do siebie , do pokoju^^
Dzisiaj chyba nic juz ciekawego sie nie zdazylo chyba ze chcecie szczegółowo wiedzieć co robię teraz na kompie xd
Do juterka ^^ :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz