12 maj 2010

;D




Ale dzis bylo fajnie ^^ O 7.15 wyjazd do Inwaldu. Ziorka - zmusilysmy z Kamilą, Pati i Marte by usiadly razem w autokarze , moze by sie choc troche pogodzily. Eee tam , jedna z glowa naszybie a druga siedzi kompletnie niezainteresowana i slucha muzy :/ Ale oddezwaly sie do siebie kilka razy :D;P. Gdy dojechalismy na miewjsce , najpierw przewodnik , oprowadzal Nas po tych miniaturach , czyli jednym slowem zwiedzilismy caly swiat w 20 minut. Czas wolny - hurra!  najpierw poszlismy z Kamila ,Marta , Patrycja i Daga do kina 5D ^^ Na horror - straszny dom , ktory nie byl straszny ;P Najgorszym horrorem tam bylo dla Dagmary ze woda ja posikala i ze jej zmyje tapete -.- Potem byl labirtynt , taki z krzakow , ale duzy byl i super ^^ Podzielilismy sie na dwie grupy ja z Dagmara , a Kam , Marta i Patrycja tworzyly druga grupe. I ha ! bylysmy pierwsze na mecie , bo badz co badz ale Dagmara ma calkiem nie zla orientacje w terenie ;P. Potem ryczalysmy na cały park z góry ktoredy dziewczyny maja isc by dojsc na mete xD. Smiesznie bylo  tylko ze ja gdy zobaczylam mete cieplam sie na nia i przebieglam centralnie po blocie i mialam cale buty uwalone , ale to kazdy tak mial xd. Potem poszlysmy na diabelski mlyn , ale juz tylko z Marta i Kam bo reszta wolała iść na wytwornie rzygów ( nie wiem jak to sie nazywa , coś tam z diabłem chyba xD ) Zrobilysmy kilka zdjeci na mlynie ale kazde usunelam bo na kazdym przekrzywiłam ryj xD. Trzy okrazenia minely i zeszlysmy. Autka ^^ fajnie bylo tylko szkoda ze trwaly tylko 3 minuty :(. Ale zawsze cos :D.Po autkach , postanowilysmy isc na lody - big milk 2.50 o.O babka nie miala mi wydac 50 gr to zamiast rozmienić kazała mi kupić jeszcze gumę =.= Troche posiadzialymy i poszlismy do takiego salony gier , gralam z Kamila i przegrałam :/ Ehh , trzeba było się już zbierać wiec poslzismy na zbiorke i pojechalismy do Wadowic , tym razem Patrycja zastrajkowala i ja siedzialam z Marta a ona z Kamilą xD. Zaraz bylismy na miejscu , mieliśmy godzinę wolna wiec poszlismy na - Kremowki ^^ Pyycha !!. Usiadlysmy pogadalysmy tzn. zagadywalysmy Patrycje i Marte bo one sie do siebie nie odzywaly , chociaz skcesem bylo  gdy Marta pozyczyla od Pati wode o.o. xd. Po Wadowicach wrocilismy do domu xd. Kamila przyszla na chwile do mnie  bo zapomniala kluczy xD. I poszłyśmy dac zaproszenia D.H na moje urodziny :). Wrocilam pouczylam sie do gegry i angola.
To juz wszystko =*
Papapa ^^

Brak komentarzy: