17 cze 2010

Nudno , i za razem ciekawie . xd !

Z początku dnia myślałam że będę tyko przed kompem siedzieć , ale tutaj co innego . xdd
Dobra to może od początku , wstałam o 7:15 dziś se mogłam zbierać dłużej bo nie szłam po Cichą .

Poszłam do szkoły - Angielski ... nie lubię go , ale po woli się d niego przekonuje , bo mamy fajna pani , i już teraz te ostatnie lekcje to se filmy oglądamy , dziś oglądaliśmy film o Wybuchu w Czarnobylu .
Potem Niemiec , oczywiście normalna lekcja , nie znoszę niemca . : /
Potem matma , sale obok więc nie musiałam dużo chodzić . :D xD
Było nawet fajnie , usiadłam z Kam , Paula patrzała na mnie "z pod byka" bo ona zawsze siedzi z Kamilą , a tu taka niespodzianka Sandzia siedzi z Kam . xd
Robiliśmy ćw . z podręcznika , i nawet mi to liczenie wychodziło , nie lciząc tego że se na kalkulatorze liczyłyśmy lajtowo, a pani nic . :D
Następna geografia - był koncert , grali na jakimś klarnecie ,czy czymś tam i na jakiś klawiszach , keyboard chyba albo cos tam . :D xd
Następny Polski - w miarę bo ciągle się do Cichej i Pati odwracałam , pani krzyczała , ale nie tylko na mnie , na Adama takiego z naszej klasy że mu zachowanie obniży bo dziś konferencja , cos tam coś tam . xD
Dzyńńńń ! Jeeeee , dzisiaj byłyśmy z Cichą zwolnione w W-f dwóch , więc szłyśmy se do domku .
W domu - Sandraaa ! rozległ się głos mamy ! Idź wynieś śmieci . No dobra wyniosłam , przychodze do domu : Sandraaa ! Ponownie woła mama : Sandra obierz jajka na obiad . No okey , obrałam potem zaś mam krzyczy z drugiego pokoju : idź do sklapu , jezu ludzie mi żyć nie dają , potem do 17 na kompie siedziałam , po 17 wyszłam na dwór , były juz tam Kamila , Daria , Cicha i Julka .
Potem doszedł Szymon z Machlarzem , mnie oni tam nie przeszkadzają , ale Kamila z Dari schowały sie pod schodami , i jak machlarz to nazwał " bawiły się w jaskiniowców , czy coś w ten deseń . xD"
Więc my stwierdziliśmy zę po co mamy z nimi siedzieć na tych schodach , skoro one sie pod nimi piłka bawią ? . xd
Poszliśmy na chwile do mnie po kasę , Mama moja słuchała muzy na fula , nawet nie słyszała jak do domu wchodziłam , i Cicha się mnie pytała czy to tak ode mnie ta muza , ja mówię że tak .
I cicha powtarza cały dzień że była dzisiaj u kosmetyczki , na wyrywanie brwi .
A Szymon do Cichej :

Szymon : Czemu ty masz tu takie różowe pod brwiami ?
Cicha : No bo u kosmetyczki byłam i mi wyrywali brwi
S : Ale to tak pojedynczo ? O.O <---- mina Szymona . xd
C : no raczej że tak pojedynczo
Ja się wtrąciłam : No przecież że pojedynczy , chyba nie po 10 . xd
S : ja bym se tam taśmę przykleił i po sprawie ,
Machlarz : do papieru klej przykleję i se werwę . xdd

Poszliśmy do sklepu , ja se Fresha czy jakos tak kupiłam , tyaki sok Cicha i Julka lody , a chłopaki nic .
Poszlismy usiąść na ławkę niedaloeko mojego domu , Julia nie chciała już loda , więc zjadłam za nia . ;d
Poszliśmy po Czike - pieska Julii .
Następnie , z powrotem na schody , ale obkrążyliśmy blok cichej 2 razy . xd
Chłopaki rzucali se Ringo , my sie do nich dołączyliśmy i w trakcie gry Szymon i Machlarz udawali ruchy Cichej , jak łapie  Ringo , faktycznie to było śmieszne . xD
No więc potem szłam do domu , i czwekałam aż mnie mama do toalety wpuści , ale w końcu się doczekałam . xD
Dobra kończę bo się rozpisałam . xd
Ciao . ; *

Brak komentarzy: